Regulamin szkoleń

KONTAKT ZE MNĄ >

Polityka bezpieczeństwa

Czy optymizmu można się nauczyć? I co to jest to TSK-KA?



             Trochę zapomniany temat ale zwłaszcza w ostatnim okresie nabrał w moim przekonaniu na znaczeniu stąd postanowiłem przypomnieć kilka kwestii zaczerpniętych od Seligmana.

             

             Sięgnijmy zatem do genezy. Jak to się dzieje, że pewne osoby patrząc na przyszłość, albo oceniając coś co właśnie ostatnio im się przydarzyło są w stanie jakoś przychylniej spoglądać na świat, siebie i innych. Być może po prostu mają łatwiej w życiu, nie napotykają tyle problemów i toksycznych ludzi na swojej drodze? Okazuje się, że niekoniecznie. Zarówno tzw. optymiści jak i pesymiści mają problemy, a podejmowane działania w obu przypadkach czasami kończą się fiaskiem.

 

             Jak zatem powstaje u nas taka skłonność. Seligman zwraca uwagę na to, iż oczywiście wiele zależy od dzieciństwa – a nawet wskazuje „winnych” – „dzieci wyczulone są na sposób w jaki rodzice, szczególnie matki mówią o przyczynach niosących ze sobą duży ładunek emocjonalny wydarzeń”

 

             W tym kontekście warto przypomnieć sobie pytania typu „dlaczego”, które czasem sprawiają niemałą trudność nam rodzicom, a kończą się sławetnym „no bo tak”. No i jeszcze kwestia generalizowania „ bez znajomości nic się nie da osiągnąć” i wiele innych, do których pozwolę sobie wrócić przy innej okazji.

 

             Wracając jednak do różnić m.in. w wyjaśniania np. porażek. Jeśli pesymista osiągnie niesatysfakcjonujący go rezultat, to wyjaśni tę porażkę odwołując się do czynnika osobistego (Coś jest ze mną nie tak), wszechobecnego (Nic nie potrafię) i stałego (Nigdy nie będzie lepiej). Jeśli złapałeś się na tego typu myślach sięgnij szybko po zasoby optymisty. Spojrzyj na to zdarzenie w szerszej perspektywie (Podjąłem takie działania…, Czy były one wystarczające?, Czy na ten efekt miały wpływ jeszcze czynniki zewnętrzne?). Bądź konkretny (W tym przedsięwzięciu nie wszystko poszło tak jak bym chciał, mogę jednak wyciągnąć wnioski na przyszłość) oraz traktuj niepowodzenie jako stan chwilowy (Jeśli w przyszłości zastosuję się do wniosków, które wyciągnąłem z tej sytuacji to efekt będzie zdecydowanie lepszy).

 

            Na koniec garść dobrych informacji. Optymizmu można się ponownie nauczyć. Seligman wskazuje nawet konkretną ścieżkę, żeby ją jednak przejść musisz zdiagnozować swój TPS (trudność, przekonanie, skutek). Zwróć uwagę, czy w niektórych sytuacjach nie zauważasz u siebie schematu przedstawionego poniżej:

 

Trudność: Obniżyli mi wynagrodzenie przez ten koronawirus.

Przekonanie pesymistyczne: Pewnie będą zwolnienia i na pewno to ja odejdę.

Skutek: Im nie zależy na pracownikach. Załatwię sobie L4, niech sobie radzą beze mnie.

 

           W sumie to nie wiem dlaczego wpadł mi do głowy właśnie taki przykład, ale idąc dalej warto przytoczyć hipotetyczny schemat zastosowany przez optymistę:

 

Trudność: Obniżyli mi wynagrodzenie przez ten koronawirus

Przekonanie optymistyczne: Cholera to mi nie odpowiada, jeśli to się nie zmieni będę musiał coś z tym zrobić, mogę poszukać nowej roboty choć nie będzie to łatwe i pewnie zajmie trochę czasu.

Skutek: Robię swoje i pogadam z szefem. Najwyżej rozejrzę się za czymś bardziej pewnym.

 

            Chciałem podkreślić przez ten przykład, że bycie optymistą nie oznacza patrzenia na świat przez  „różowe okulary”. Seligman nazywa to elastycznym optymizmem. Lubię walczyć z tym mitem bo naglę odkrywamy, że jednak jesteśmy optymistami.

 

           Jeśli jednak masz czasem skłonność do stosowania TSK pesymisty, sięgnij po kolejny element układanki Seligmana czyli KA.

Kwestionowanie: Jakie są konkretne dowody że będą zwolnienia? A może obniżyli wynagrodzenie właśnie po to żeby nie zwalniać ludzi?....

Aktywizacja: No jak tak na to patrzę, to chyba jednak porozmawiam z szefem jakie są plany względem firmy i pracowników.

 

             To skrótowe przedstawienie jednej z możliwości. Jeśli czujesz ochotę zastosować ją w praktyce udostępnię Ci arkusz wspomagający. Dodam, iż dokładnie to samo podejście można wykorzystać w celu kształtowania optymizmu Twojego dziecka, więc możliwości jest wiele.

25 maja 2020